Marzenia się spełniają - bus VW T3 #1

Marzenia się spełniają - bus VW T3 #1



Nie bójcie się marzyć!

Zawsze to powtarzałam i będę powtarzać. Trzeba marzyć i wierzyć w spełnienie tych marzeń, ponieważ jeśli się czegoś bardzo pragnie, prędzej czy później do nas to przyjdzie.

Właśnie jedno z moich marzeń się spełniło. Bus!

Od dziecka podróżowałam z rodzicami kamperem najpierw był to stary Fiat 238 Weinsberg, a później VW T3 Dehler (na zdjęciu powyżej), który wiernie służy do dziś. To właśnie oni zaszczepili we mnie miłość do zwiedzania oraz jeżdżenia wszędzie i ciągle. Kiedy zaczęłam jeździć po świecie razem z Mateuszem na własną rękę, podróżowaliśmy osobówką, transportem publicznym lub autostopem, co było mało wygodne zwłaszcza dla osoby takiej jak ja, która koniecznie musi się zatrzymać tam, czy siam, żeby zrobić zdjęcie. I tak właśnie marzyłam o własnym busiku, który zawiezie mnie tam gdzie zapragnę.

W zasadzie po dłuższym czasie poszukiwań odpowiedniego busa, wszystko zaczęło dziać się bardzo spontanicznie. Poszczęściło się nam i kupiliśmy busa, prawie takiego samego, jakim jeździłam w dzieciństwie, nawet w tych samych kolorach - Volkswagen T3 Dehler z 1985 roku. Fanatycy tych samochodów wiedzą, rarytas!

Niestety, żeby nie było zbyt kolorowo, przywieźliśmy go do nas w "kawałkach". Zaczęto go remontować, ale niezbyt umiejętnie.Teraz czeka nas wiele pracy, zanim pojawi się na drogach. Będziemy go odnawiać od podstaw, zarówno na zewnątrz i w środku. Blacharka i malowanie, a tapicerka czeka już w kolejce na swoją modernizację.

Kolejne etapy renowacji busa będę umieszczać na blogu. Będziecie świadkami jego rekonstrukcji.

Poniżej zdjęcia busa w towarzystwie naszego kota, który jest tam wiernym kompanem.

Marzenia? Teraz marzę o wyprawach naszym busem do nowych miejsc!
Pamiętajcie, nie bójcie się marzyć. Marzenia się spełniają, zarówno te duże jak i te małe. Nie poddawajcie się.

Pozdrawiam serdecznie!
Dagmara
















Dzień dobry Dzienniku!

Dzień dobry Dzienniku!
O czym będzie Dziennik Fotograficzny?

Na pewno o pasji do fotografii, miłości do podróżowania, inspiracjach i marzeniach.
Po prostu o tym co mnie otacza. Mam nadzieję, że odnajdziecie tutaj cząstkę siebie, coś co sprawi, że uwierzycie w marzenia

Dlaczego Dziennik Fotograficzny?

Długo nie mogłam znaleźć odpowiedniej nazwy wiedząc, że będzie to blog o różnorodnej tematyce.
Czym jest dziennik? Pamiętnikiem, notatnikiem, miejscem gdzie zapisuje się wspomnienia. A fotografia jest dla mnie najlepszym środkiem wyrazu, pozwala zatrzymać czas, ten moment, tę niepowtarzalną chwilę. Uchwycić ulotny gest, subtelnie padające światło, ułamek sekundy, który dzięki fotografii nie umknie niepostrzeżenie, a którego nie da się powtórzyć.

Pozdrawiam serdecznie
Dagmara


Copyright © 2016 Dziennik Fotograficzny , Blogger