Najdalsza podróż - renowacja busa #4

Najdalsza podróż - renowacja busa #4

"NAWET NAJDALSZA PODRÓŻ ZACZYNA SIĘ OD PIERWSZEGO KROKU" 
- Lao Tzu

Naszym pierwszym krokiem był zakup busa. Tak naprawdę ta podróż już się zaczęła, wspólnymi siłami z ogromną determinacją walczymy o marzenia. Nie bójcie się zrobić tego pierwszego kroku, czasami to tak niewiele, a może poruszyć lawinę kolejnych zdarzeń, które okażą się największą przygodą Waszego życia. Tak jak w naszym przypadku, nie przeszkadzają nam nieprzespane noce i zmęczenie, bo wiemy, że właśnie teraz jest czas na spełnienie tych marzeń. Nie można odkładać nic na później. Walczcie i uwierzcie w siebie!

Przedstawiam Wam kolejną porcję zdjęć z przygody busowej renowacji. Małymi kroczkami dążymy do celu. Czas biegnie nieubłaganie, mijają godziny, dni, tygodnie, a pracy jakby przybywało. Ciągłe szlifowanie, ręce opadają, a ile jeszcze tego szlifowania przed nami! Ale dla tych wypraw, które nas czekają tym busikiem - warto.

Niesamowite w tym wszystkim jest to, że mogę zatrzymać w kadrach czas i te ulotne chwile, ułamki sekund, które tak szybko mijają. Zatem zobaczcie sami.

Dziękujemy Wam za te wszystkie miłe i dodające energii słowa, które otrzymujemy w wiadomościach. Bardzo się cieszymy i dziękujemy, że w nas wierzycie! 

Pozdrawiam serdecznie
Dagmara










Anafiotika - niesamowity zakątek Aten

Anafiotika - niesamowity zakątek Aten

Mam sporo materiału z Grecji co prawda sprzed kilku miesięcy, ale szkoda, żeby "leżał w szufladzie" i nie ujrzał światła dziennego. Być może zainspiruje Was do podróży w te wyjątkowe miejsca.
  



Nasza podróż do Grecji nie była busowa, drogę przebyliśmy samolotem i autobusami, a trochę na stopa. Tę grecką opowieść rozpocznę od miejsca, które chyba najbardziej mnie zaskoczyło, a trafiliśmy tam w zasadzie przypadkiem. Anafiotika - niesamowity zakątek w środku Aten.


Spiesząc się na ostatni autobus, odjeżdżający tego dnia z Aten, dotarliśmy właśnie tam. Wyobraźcie sobie nasze zdziwienie, kiedy pędziliśmy zatłoczonymi uliczkami tego miasta i wbiegliśmy w takie miejsce, gdzie nie było żadnych turystów, wokół panowała jedynie cisza, a wąskimi uliczkami przemierzały tylko koty. Tak, to prawda takie miejsce istnieje w Atenach.


Anafiotika znajduje się tuż u wschodnich podnóży Akropolu, jest częścią historycznej Plaki. Tak blisko, a jednak tak daleko zgiełku ulic, tłumów ludzi, sklepików z pamiątkami, chaosu i pędu życia. Miejsce, gdzie zatrzymał się czas istnieje. Ta niesamowita cisza roztaczająca się wokół sprawia, że przenosimy się w zupełnie inny świat. Spacerując pomiędzy małymi, białym domkami z niebieskimi okiennicami i drzwiami, na każdym kroku napotykając koty, możemy zanurzyć się w refleksji i poczuć się jak na wyspie Anafi. Tak, właśnie tam Anafiotika ma swoje korzenie, wsypy Anafi, w archipelagu Cyklad. W XIX wieku pracownicy budowlani przybyli z tej wyspy i właśnie tutaj się osiedlili.
 


A dlaczego domki są tak małe?
Każdy z tych domków powstał w ciągu jednej nocy! Istniało prawo, mówiące, że działka, na której pod osłoną nocy wybudowano zadaszony dom, przechodzi na własność mieszkańców.


Będąc w Atenach musicie odwiedzić to miejsce, zupełnie oderwane od rzeczywistości Aten i przenieść się marzeniami do greckiej wyspy Anafi.

Pozdrawiam serdecznie
Dagmara

Renowacja busa w obiektywie #3

Renowacja busa w obiektywie #3

Przy busie małymi kroczkami do przodu. Niestety ostatnio miałam dużo spraw na głowie i z relacją fotograficzną jestem troszeczkę do tyłu, ale jeśli jeszcze nie wiecie, na bieżąco można śledzić nas na Instagramie. Wiadomo, mobilnie zawsze łatwiej. A tam nie tylko busowo, a znajdzie się też trochę Krakowa, kot oczywiście, a nawet pojawił się słoń.

Obecnie jesteśmy już bliżej niż dalej, przynajmniej tak mi się wydaje. To wszystko tak długo trwa, no ale przecież to było oczywiste od samego początku, więc czemu się tu dziwić. Wiele osób mówi, że nie zdążymy skończyć busa na czas, ja jednak jestem dobrej myśli.

Dzisiaj kilka zdjęć z blacharki z mojego punktu widzenia oczywiście. Walczymy cały czas!

Pozdrawiam serdecznie
Dagmara









Copyright © 2016 Dziennik Fotograficzny , Blogger